Leczenie niestabilności spojenia łonowego

Diagnoza i leczenie bólu spojenia łonowego w mojej opinii to jedno z trudniejszych wyzwań współczesnej ortopedii. Zachęcam do zapoznania się z moim wcześniejszym artykułem, w którym dokładnie opisałam tą dysfunkcję. Teraz skupimy się na leczeniu zachowawczym.

Praktycznie każde schorzenie w ortopedii możemy leczyć zachowawczo lub operacyjnie. Tak samo jest w przypadku problemów ze spojeniem łonowym. Oczywiście decyzje o rodzaju leczenia podejmuje lekarz. W sytuacji, gdy dochodzi do dużego rozejścia (np. po wypadku), czasami jedynym wyjściem jest zabieg. W przypadku przewlekłego bólu i mniejszych niestabilności po pierwsze robimy wszystko, aby do operacji nie doszło. Działamy tak z jednej prostej przyczyny, zabieg operacyjny to działanie obarczone dużym ryzykiem. Szczególnie w sytuacji, gdy lekarze decydują się na zespolenie kości łonowych. Całkowite usztywnienie niekorzystnie działa na całą miednicę, prowadząc do przeciążeń stawów krzyżowo-biodrowych i kręgosłupa. 

 

Leczenie niestabilności spojenia łonowego- rehabilitacja

Jeśli zdecydujemy się na leczenie zachowawcze, niezbędny jest kontakt z rehabilitantem, który wyznaczy plan działania. Niestety nie znajdziecie w internecie uniwersalnego zestawu ćwiczeń, bezpiecznych dla każdego. Podstawą jest tu indywidualne podejście. Choć brzmi to banalnie, w przypadku niestabilności spojenia jest to niezwykle ważne. Dokładny schemat postępowania uzależnia się min. od:

  1. przyczyn i stopnia niestabilności
  2. wieku
  3. rodzaju aktywności fizycznej, jakie na co dzień podejmuje pacjent
  4. czasu trwania schorzenia

 

Etap 1- zmniejszenie dolegliwości bólowych

Zachowawcze leczenie niestabilności spojenia łonowego możemy podzielić na kilka etapów. Oczywiście poniższy schemat jest bardzo ogólny i zazwyczaj w każdym przypadku rehabilitant dostosowuje go do konkretnej osoby. W pierwszej kolejności staramy się złagodzić ból. Jest to niezwykle istotne, ponieważ schorzenia spojenia łonowego powodują znaczne dolegliwości. W okresach zaostrzeń wielu moich pacjentów nie jest w stanie chodzić, nie mówiąc już o podjęciu treningów. W tym pierwszym etapie zazwyczaj zwracam uwagę na 4 główne elementy:

Pas krzyżowo-biodrowy

Po pierwsze, warto zaopatrzyć pacjenta w specjalny pas krzyżowo-biodrowy, który zapinamy na około miednicy. Miejsce założenie pasa może w nieznaczny sposób różnić się u każdego pacjenta. W czasie wizyty szukamy sposobu, który w największym stopniu ogranicza ból. 

 

Leczenie niestabilności spojenia łonowegoLeczenie niestabilności spojenia łonowego

 

Badacze uważają, że pacjent powinien czuć poprawę od razu po założeniu. Z moich obserwacji wynika, że w niektórych przypadkach potrzeba trochę czasu, zanim poczujemy różnice. Zazwyczaj zaleca się noszenie pasa przez cały dzień nawet do pół roku od wystąpienia dolegliwości. Reguła ta nie zawsze się sprawdza, dlatego należy podchodzić tu bardzo indywidualnie. W niektórych przypadkach wystarczające jest zakładanie pasa tylko w czasie aktywności fizycznej, a całodobowe noszenie powoduje nieprzyjemne odczucia w innych rejonach miednicy. Inni pacjenci noszą go cały dzień, a próba funkcjonowania bez wspomagania, szczególnie w pierwszych miesiącach, kończy się dużym bólem. Zapewne zapytacie: czy u takich pacjentów nie dojdzie do osłabienia mięśni? Odpowiedź brzmi NIE. Zadaniem pasa jest ustabilizowanie nadruchomego spojenia łonowego i pozbycie się dolegliwości bólowych. To właśnie ból jest podstawowym czynnikiem powodującym osłabienie mięśni. Nawet wielomiesięczne noszenie pasa nie powoduje osłabienia mięśni.

Niestety w Polsce mamy mały wybór pasów. Często nie są dostosowane dla sportowców. Wiele z nich dedykowana jest tylko dla ciężarnych kobiet. Wybierając pas zwróćcie uwagę na kilka elementów:

  1. Należy omijać firmy oferujące tylko jeden rozmiar pasa. Miednica niskiej kobiety jest zupełnie inna niż 2m mężczyzny, dlatego musimy mieć możliwość dostosowanie wymiarów do naszej budowy
  2. Najlepsze pasy wyglądają podobnie jak ten na zdjęciu, nie warto inwestować inne składające się z kilku części
  3. Pas powinien być dostosowany dla osób uprawiających sport, bardzo ważny jest mocny rzep oraz dodatkowa regulacja napięcia z boku

 

Ograniczenie aktywności fizycznej

Kolejny element, pozwalający zahamować stan zapalny, polega na unikaniu ruchów prowokujących objawy bólowe. Jest to szczególnie ważne w momencie zaostrzeń dolegliwości. Bardzo często spotykam piłkarzy, którzy pomimo odczuwania dużych dolegliwości idą na trening i z trudnością kopią piłkę. Po zajęciach jest dużo gorzej, stan zapalny rozwija się, a pacjent z trudnością chodzi. Należy pamiętać, że w takich okresach warto na jakiś czas zrezygnować z treningów.

Możemy kontynuować aktywność fizyczną tylko w sytuacji, gdy założenie pasa całkowicie znosi dolegliwości. Zazwyczaj jednak reakcja zapalna jest tak silna, że niezbędna jest przerwa. Bieganie, kopanie piłki itp. będzie pogarszało nasz stan, co zazwyczaj nigdy nie kończy się dobrze. Jak długo musimy odpoczywać? Sprawa jest tu także bardzo indywidualna i wymaga konsultacji z lekarzem lub fizjoterapeutą. W niektórych przypadkach wystarczy kilka tygodni, w innych nawet wiele miesięcy.

 

Unikanie ruchów wpływających na rozciąganie spojenia łonowego

Szczególnie niebezpieczne dla spojenia są ćwiczenia rozciągające przywodziciele stawu biodrowego. Zwracam szczególną uwagę na ten element, ponieważ sportowcy zazwyczaj uważają, że rozciąganie jest lekarstwem na każdą kontuzję. Zauważmy, że w przypadku niestabilności spojenia czujemy napięcie w przywodzicielach, po przyśrodkowej stronie uda. Ból często dodatkowo promieniuje w dól do kolana, dlatego schorzenie to bywa mylone z naciągnięciem mięśni przywodzicieli. Często pacjent odruchowo rozciąga mięśnie. Wielu sportowców dostaje nawet wytyczne od lekarzy, aby wykonywać stretching przywodzicieli. Niestety jest to pierwszy krok do coraz większego podrażnienia spojenia łonowego. Zazwyczaj po rozciąganiu pacjent czuje się gorzej. Szczególnie jeśli wykonujemy je w momentach największego bólu. Po pewnym czasie problematyczne może okazać się nawet siedzenie z odwiedzionymi nogami np okrakiem na krześle. Ćwiczenia rozciągające warto zastąpić rolowaniem oraz pracą powięziową.

 

 

Praca manualna

Kolejnym elementem wpływającym na zmniejszenie dolegliwości jest praca manualna. Mówiąc ogólnie, warto wybrać się do fizjoterapeuty, który pomoże nam pozbyć się bólu. Istnieje wiele sposobów pracy manualnej. Możemy pracować bezpośrednio na spojeniu łonowym, a także na tkankach otaczających. W mojej opinii najbardziej sprawdzają się techniki tkanek miękkich np. manipulacje powięziowe. Dodatkowo terapeuta oceni nasz narząd ruchu, szukając elementów, które mogły przyczynić się do pojawienia się niestabilności. Podstawą jest tu sprawdzenie ruchomości stawów biodrowych i kręgosłupa. Warto wybrać się do fizjoterapeuty, który ma doświadczenie w takich przypadkach.

 

2  etap- ćwiczenia mięśni dna miednicy

Zapewne każdy fizjoterapeuta ma swoje własne zdanie na temat ćwiczeń wprowadzanych w przypadku niestabilności. Niektórzy w ogóle nie wierzą w aktywowanie mięśni dna miednicy, inni nie widzą nic poza nimi. Oczywiście prawda leży po środku. Ja w mojej pracy staram się wprowadzać to, co sprawdza się w praktyce. Z moich obserwacji wynika, że ćwiczenia mięśni dna miednicy są bardzo pomocne, szczególnie w początkowym etapie leczenia niestabilności. Możemy spróbować wprowadzić je nawet w momencie największego bólu. Jest to w zasadzie jedyne napięcie, które może znosić dolegliwości i pozawala wykonywać inne ruchy bez bólu. W kolejnym etapie uczymy pacjenta napinać mięśnie głębokie w trakcie wykonywania innych prostych ćwiczeń. Staramy się jak najszybciej przechodzić do ćwiczeń zaawansowanych, wzmacniających różne partie mięśniowe. Pamiętajmy, w przypadku niestabilności spojenia łonowego ćwiczenie z bólem jest szczególnie zabronione! Zachęcam do obejrzenia filmiku, który dokładnie wyjaśnia jak pracować nad mięśniami dna miednicy.

 

 

 

 

3 etap- ćwiczenia specjalistyczne

W kolejnym etapie wprowadzamy ćwiczenia wzmacniające mięśnie ramion, brzucha, pośladków i tułowia. Zaczynamy od ćwiczeń, gdzie nogi znajdują się blisko siebie, pracując głównie kończynami górnymi. W początkowym etapie nie wprowadzamy aktywnego przywodzenia stawów biodrowych.

 

 

W kolejnym etapie włączamy ćwiczenia specjalistyczne danej dyscypliny sportowej. Końcowy etap rehabilitacji to czas na aktywności najbardziej obciążające spojenie. Należą do nich ćwiczenia na jednej nodze, kopnięcia a także ruchy, w których odpychamy przedmiot jedną nogą lub obiema rękami (tak jak na zdjęciach poniżej). Należy uważać też na nagłe skręty ciała np. w czasie biegu z piłką. Ćwiczenia rozciągające przywodziciele stawu biodrowego warto wykluczyć na wiele miesięcy. Pamiętajcie, aby poprosić fizjoterapeutę o zastępcze techniki rozluźniające mięśnie.

 

 

Powrót do pełnej aktywności fizycznej musi być stopniowy. Szczególnie jeśli mówimy o bieganiu czy piłce nożnej. Zbyt szybkie rozpoczęcie intensywnych treningów niesie ze sobą ryzyko ponownego urazu. Najbardziej niebezpieczne jest bieganie po śniegu i nierównym podłożu, a także wykonywanie nagłych ruchów skrętnych.

Ile trwa rehabilitacja? To sprawa bardzo indywidualna, niestety zazwyczaj nie krócej niż kilka a nawet kilkanaście miesięcy. U niektórych pacjentów nawet kilka lat. W przypadku nieprawidłowego postępowania ból spojenia łonowego może powracać. Spotykam pacjentów, u których dochodzi do wznowy dolegliwości nawet kilka lat po „wyleczeniu”. W mojej opinii warto poczekać kilka miesięcy dłużej, szczególnie jeśli nie jesteśmy zawodowymi sportowcami i nie mamy czujemy presji związanej z powrotem do sportu.

Jeśli cierpicie z powodu niestabilność spojenia łonowego stwórzcie z fizjoterapeutą solidny plan rehabilitacji i stopniowego powrotu do sportu. Tylko w ten sposób macie możliwość pełnego wyleczenia. 

Ewelina Prekiel

Leczenie niestabilności spojenia łonowego
5 (100%) 6 votes